Dzień 5.

Hejka. 
Jestem na siebie cholernie zła. Spieprzyłam dietę. Zjadłam dziś tosty z serem i kanapkę z białym pieczywem, kawałek babki i chyba z 5 czekoladowych jajeczek :-)
Śniadanie:
dwie kromki chleba razowego
•jajecznica z dwóch jajek
Obiad:
•miska warzyw zrobionych na parze
•herbata żurawinowa


Kolacja (ok 19:30)
•tost (dwie kromki jasnego chleba tostowego)
•trzy plastry sera 
•keczup 

Oczywiście potem zgłodniałam i gdzieś ok 22 zjadłam kromkę jasnego chleba z szynką i sosem salsa, kawałem babki (chodzi mi o ciasto) oraz trochę jogurtu greckiego z pestkami granatu i otrębami (wow, chociaż coś zdrowego) 
Od jutra odstawiam słodycze na amen! A także zaczynam regularne cwiczenia tylko kurczę nie mogę sobie znaleźć odpowiednich :( 




0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Flickr Photostream

Twitter Updates

Meet The Author